Jak wygrać ze “ślepotą banerową”?

  •   23 marca 2018

Krzyczą, irytują, utrudniają przeglądanie stron internetowych… Reklamy stały się prawdziwą zmorą użytkowników internetu, a termin “ślepota banerowa” na stałe zagościł w reklamowym slangu. Deweloperze, dowiedz się, w jaki sposób wygrać wyścig o uwagę potencjalnych klientów.

Od przybytku głowa boli

Banery są jedną z najchętniej wykorzystywanych form reklamy, po którą sięgają przedstawiciele najróżniejszych marek, w tym również deweloperzy. Badania dowodzą, że codziennie jesteśmy zalewani ponad tysiącem reklam, wśród których wyrastają jak grzyby po deszczu reklamy nowych inwestycji mieszkaniowych.

Ile spośród tych banerów jesteśmy w stanie zapamiętać? Praktycznie żadnego, ponieważ im więcej reklam wyświetla się nam każdego dnia, tym bardziej stajemy się na nie uodpornieni. Zjawisko to nazwano “ślepotą banerową”, a więc automatycznym ignorowaniem banerów, które pojawiają się na stronach internetowych.

Z badania przeprowadzonego przez dom mediowy OMD wynika, że 94% respondentów uważa je za irytujące. Ich największą wadą jest nachalność oraz trudności z ich wyłączeniem. Zamknięcie często polega bowiem na wyszukiwaniu ukrytego krzyżyka, co dodatkowo wzmaga zniecierpliwienie użytkowników. Drażnią nas zwłaszcza migocące, nieprzyjemne dla oka uciekające banery, a także te zasłaniające większą część witryny. Często zamieszczane są w nieodpowiednich miejscach, niedostosowanych do grupy docelowej.

To wszystko sprawia, że użytkownicy zmęczeni bombardującymi ze wszystkich stron banerami, postanawiają zablokować reklamy. Z raportu OnAudience wynika, że reklamę blokuje 38% użytkowników internetu. Polska zajmuje pod tym względem pierwsze miejsce na świecie.

Baner, który widać

Co w takim razie robić? Czy całkowicie zrezygnować z tej formy reklamy? Bob Arnold z Google Media Lab twierdzi, że banery mogą zwiększać świadomość marki, a także wzmacniać chęć zakupu, jednak wymagają przemyślanej strategii kreatywnej.

Reklama banerowa musi być atrakcyjna zarówno pod względem wizualnym, jak i merytorycznym. W przypadku nieruchomości ważne jest zamieszczenie profesjonalnego zdjęcia inwestycji bez elementów krzyczących i drażniących użytkownika. Grafikę należy dostosować do innych materiałów reklamowych, by była spójna z identyfikacją wizualną marki.

Ta sama zasada dotyczy treści reklamowych. Powinny być zwięzłe i niezbyt długie, aby w połączeniu z wizualizacją inwestycji nie tworzyć chaosu wizerunkowego. Im bardziej przejrzysty będzie baner, tym większa szansa, że zatrzyma się na nim wzrok potencjalnego klienta i zdecyduje się w niego kliknąć.

Pamiętajmy, że reklama powinna zostać skierowana do konkretnego użytkownika, w tym przypadku do osoby zainteresowanej zakupem mieszkania. Trzeba zrozumieć grupę, do której kieruje się swój przekaz, co jej się podoba, a co denerwuje. Przemyślany baner powinien wyświetlać się w odpowiednim miejscu i w odpowiednim momencie. W przypadku deweloperów sprawdzą się portale branżowe dotyczące nieruchomości, architektury czy aranżacji wnętrz. Atutem baneru powinien być prosty i czytelny przekaz, a jego rolą zachęcająca, lecz nie nienachalna informacja.

Więcej na ten temat: https://www.thinkwithgoogle.com/intl/pl-pl/article/reklamy-banerowe-moga-byc-kreatywne-i-efektywne-wnioski-z-pierwszej-reki-od-google-media-lab/