Lokalizacja czy cena – co dziś determinuje wybór własnego “M”?

 

 

Według Narodowego Banku Polskiego, miniony rok był wyjątkowo stabilny dla branży nieruchomości. Spowodowało to jednak, że obecnie na podobnym poziomie utrzymują się również dysproporcje pomiędzy cenami mieszkań na rynku pierwotnym. Metraż i lokalizacja sprawiają, że metr kwadratowy w tym samym mieście może różnić się nawet o kilka tysięcy. Kupujący muszą nadal wybierać pomiędzy mniejszym mieszkaniem w centrum a większym na obrzeżach.

Najważniejsza wciąż jest cena

Ceny transakcyjne metra kwadratowego na rynkach pierwotnych w 15 największych miastach utrzymywały się na stabilnym poziomie – wynika z raportu NBP dotyczącego sytuacji na polskim rynku nieruchomości w ubiegłym roku. W efekcie, nie zmieniały się także ceny w danym metrażu i lokalizacji.

– Stabilność cen to ogromny komfort dla kupujących – mówi prezes Marek Szmolke z PB Start. – Planując kupno mieszkania warto jednak najpierw oszacować jaką kwotę chcemy przeznaczyć na zakup własnego „M”, a później rozważyć, co jest dla nas ważniejsze – powierzchnia czy położenie blisko centrum.

Z danych Krajowego Rynku Nieruchomości wynika, że kupujący w ubiegłym roku mieli ogromny wachlarz możliwości. Za metr kwadratowy na krakowskim Starym Mieście trzeba było zapłacić ponad 11 tys. zł. Z kolei na oddalonych o kilkanaście kilometrów od centrum Wzgórzach Krzesławickich własne „M” można mieć już za ok. 4,6 tys. zł/mkw.

Z kolei pod względem metrażu, średnia cena za metr kwadratowy mieszkania 1-pokojowego w Krakowie wyniosła 6 601 zł, natomiast lokalu 2-pokojowego – 6 388 zł.

Mieszkanie jako inwestycja

Mając rozeznanie w cenach w różnych lokalizacjach i metrażach, kolejną kluczową kwestią będzie rozważenie przeznaczenia inwestycji. Coraz więcej kupujących traktuje zakup mieszkania jako inwestycję.

Z danych NBP wynika, że rentowność takiej inwestycji jest wyższa niż 10-letnich obligacji skarbowych, a także wyższa niż oprocentowanie depozytów. Jest także zbliżona do zysków uzyskiwanych na rynku nieruchomości komercyjnych. Ważnym czynnikiem jest także relacja kosztów obsługi kredytu mieszkaniowego do czynszu najmu. Obecnie możliwe jest finansowane kosztów kredytu przychodami z najmu.

– Traktując mieszkanie jako inwestycję, w inny sposób będziemy wybierać pomiędzy metrażem i lokalizacją – podkreśla Marek Szmolke. – Osoby kupujące mieszkanie pod wynajem poszukują lokali o możliwie najmniejszej powierzchni i największej liczbie pokoi. Dużo ważniejsza będzie w tym przypadku lokalizacja z powodu zwiększenia szansy znalezienia najemców.

Piękna okolica, ale jak tam dojechać?

Wybierając mieszkanie nie można zapomnieć o sprawdzeniu położenia względem sieci komunikacyjnej. Obecnie w wielu aglomeracjach rozbudowuje się połączenia, aby osoby mieszkające dalej od centrum nie były skazane na dojazdy własnym samochodem i stanie w korkach.

Dla przykładu, w Krakowie funkcjonuje ponad 60 autobusowych linii aglomeracyjnych. Coraz popularniejsze są także podmiejskie pociągi. Coraz większą popularnością cieszy się także system „Parkuj i jedź”. W Krakowie z takich parkingów bezpłatnie mogą korzystać osoby posiadające „Krakowską Kartę Miejską”.

Przed wyborem mieszkania należy też sprawdzić czy w okolicy znajdują się ścieżki rowerowe i stacje z rowerami miejskimi. To doskonałe rozwiązanie zarówno dla mieszkających w centrum jak i na obrzeżach.

Ekspresówka pod oknem

Cena, dogodny dojazd, a przede wszystkim spokój sprawiają, że wielu decyduje się na zakup mieszkania na obrzeżach. Przed kupnem warto jednak sprawdzić plan zagospodarowania przestrzennego i przekonać się, czy spełnią się marzenia o ucieczce od zgiełku.

Plany zagospodarowania przestrzennego są jawne, każdy ma w nie wgląd i nie trzeba tego uzasadniać – mówi prezes PB Start. – Wystarczy wybrać się do odpowiedniego urzędu gminy. Niektóre jednostki , w tym Urząd Miasta Krakowa, udostępniają także plany na swoich stronach internetowych. W ten sposób można zobaczyć czy przy wymarzonym „M” nie jest planowana budowa drogi ekspresowej lub centrum handlowego.