Czy boom w mieszkaniówce dobiega końca?

W większości dużych miast ceny mieszkań systematycznie rosną. Home Broker i Open Finance przewidują, że już niebawem możemy spodziewać się znacznego wyhamowania sprzedaży nowych lokali. Deweloperzy przyczyn takiego stanu rzeczy upatrują w drożejących gruntach i wysokich kosztach budowy.

W ciągu ostatniego roku ponadprzeciętny wzrost cen mieszkań odnotowano w Katowicach. Za mkw. lokalu zapłacimy tam 4874 zł. To aż o 17,9 proc. więcej niż rok wcześniej. Na drugim miejscu jest Gdańsk. Zakup nowego lokum nad morzem kosztuje średnio 6278 zł. W porównaniu z 2017 jest to o 12,4 proc. więcej. Dynamiczne podwyżki cen dotyczą również Wrocławia. Mkw. to w stolicy Dolnego Śląska wydatek rzędu 6329 zł – o 11,4 proc. więcej niż w roku ubiegłym. W Warszawie, która niezmiennie pozostaje największym rynkiem nieruchomości w naszym kraju, za mkw. nowego mieszkania zapłacimy 7974 zł, to jest o 9,2 proc. więcej niż rok temu. Odwrotna sytuacja ma miejsce na rynku poznańskim i lubelskim. W ciągu 12 miesięcy w Poznaniu ceny mieszkań spadły o 3,9 proc. Obecnie za mkw. zapłacimy tam 5688 zł. Jeszcze większą obniżkę cen obserwujemy w Lublinie. Mkw. kosztuje tam 4607 zł, a więc o 5,1 proc. mniej niż rok wcześniej (Raport Home Broker i Open Finance, 01.08.2018 r.). W porównaniu do analogicznego okresu 2017 w miarę stabilne ceny utrzymują się w Krakowie. Za mkw. zapłacimy tam 6518 zł, to jest o zaledwie 1,2 proc. więcej aniżeli w poprzednim roku . Jednak jak wskazują analitycy, ceny mieszkań w większości dużych miast rosną, a sprzedaż wyhamowuje, zwiastując koniec hossy. Portal RynekPierwotny.pl podaje, że w pierwszym kwartale 2018 r. w porównaniu do roku poprzedniego wzrost liczby sprzedanych mieszkań był równy około 4 proc. To aż o 11 proc. mniej niż w latach poprzednich (RynekPierwotny.pl).

Mieszkania drożeją, ponieważ deweloperom coraz trudniej jest kupić atrakcyjną działkę budowlaną w korzystnej cenie, na której od razu można rozpocząć budowę. Na przykład w centrum Krakowa takiej ziemi jest jak na lekarstwo. Podobnie wygląda sytuacja gruntów w Warszawie czy Wrocławiu – mówi Ewa Foltańska-Dubiel, prezes Grupy Deweloperskiej Geo. – Zwróćmy też uwagę na to, że działki budowlane to nie jedyny problem. W ostatnim czasie znacznie wzrosły koszty wykonawstwa, a przede wszystkim koszty pracy, w górę poszły też ceny materiałów budowlanych, co również odbija się na cenach lokali mieszkalnych, a niebawem może rzeczywiście spowodować spowolnienie ich sprzedaży – dodaje.