Jak projektować skuteczne reklamy outdoorowe?

Branża nieruchomości korzysta z wielu form reklamy, jednak billboard wydaje się królować wśród nich. Widać to zwłaszcza w dużych miastach, takich jak Kraków, gdzie informacja o nowej inwestycji czy też promocji na mieszkania wręcz krzyczy na nas, gdy jedziemy ruchliwą ulicą lub stoimy w korku. Jak w tym gąszczu łudząco podobnych reklam zaprojektować billboard, którego skuteczność potwierdzą liczne telefony klientów?

Obraz, który przyciąga

Jeden może zastąpić tysiąc słow. Obraz to niezwykle ważny element projektu, który może stanowić jego główny motyw. Ważne, by wywoływał emocje, najlepiej te przez nas pożądane. Należy zatem zadać sobie pytanie, jakich reakcji oczekujemy od naszego odbiorcy. Oczywiście, docelowo chcemy, aby wykonał określoną czynność w postaci telefonu czy wejścia na stronę www. Jednak zanim to nastąpi, reklama musi przyciągnąć jego uwagę zgodnie z zasadą AIDA (attention, interest, desire, action), a osiągnąć to możemy przez odpowiedni obraz, który zaskakuje, śmieszy, skłania do refleksji, a może nawet zawstydza.

Warto postawić na zdjęcia ludzi, ich twarze, które w naturalny sposób budzą emocje. Łatwo w tym miejscu wybrać fotografie uśmiechniętych rodzin czy par, ale ile takich reklam spotkać już można naokoło nas… Zbyt wiele.

Oryginalny i niepowtarzalny obraz ma zdecydowanie większą szansę przykucia uwagi niż powtarzalne i sztuczne pozy modeli z internetowych baz zdjęć. Wybór odpowiedniej grafiki jest trudny, ale niezwykle ważny. To od niej w dużej mierze zależy bowiem czy ktoś w ogóle zwróci uwagę na naszą reklamę. Bo jeśli nie zwróci, nie będzie miał możliwości dowiedzieć się o tym, co chcemy mu przekazać.

Istotne jest także wykorzystanie odpowiednich kolorów. Jasne, pastelowe barwy trudniej wyróżnią się w przestrzeni publicznej. W tym przypadku lepiej zdecydować się na użycie kontrastujących kolorów z podstawowej palety barw. Należy jednak stosować umiar. Przeładowane kolorystycznie reklamy mogą zniechęcać, a wręcz odstraszać sekundę po tym, jak swoją intensywnością przykują uwagę.

Krótko i na temat, czyli tekst

Jeśli odbiorca zatrzymał już wzrok na reklamie, trzeba czym prędzej zainteresować go tym, co mamy do przekazania. Nie wszystkim (!), lecz tym, co jest naprawdę ważne z punktu widzenia celowości naszej reklamy. Często mniej oznacza więcej. Dlatego lepiej skupić się na tym, by w kilku słowach zachęcić do zapoznania się z ofertą, niż opisywać ją na billboardzie.

Nowość? Promocja? Ostatnia szansa? To najbardziej popularne hasła, które spotykamy w przekazach reklamowych. Można jednak pokusić się o użycie innych, mniej wyświechtanych zwrotów i spersonalizować tekst w taki sposób, by ten, kto go czyta, czuł się jego realnym odbiorcą.

Warto pamiętać, że mamy zwykle kilka sekund, by zobaczyć daną reklamę. Należy więc wykorzystać tę formę przekazu do zainteresowania odbiorcy dalszą jego częścią w innym medium, np. na stronie www. Ważny jest tzw. CTA (call to action), czyli wezwanie do działania. Musimy w prosty i czytelny sposób zachęcić do sprawdzenia promocji, kontaktu telefonicznego czy wizyty w biurze sprzedaży. Nie ma tu miejsca na niuanse. Przekaz ma być krótki i konkretny, a odbiorca powinien wiedzieć, czego do niego oczekujemy.

Kompozycja robi różnicę. Lokalizacja nośnika również

Dobry projekt to przykuwający uwagę obraz i chwytliwy tekst. Ważna jest także kompozycja, czyli odpowiednie ułożenie elementów i proporcje między nimi oraz hierarchia informacji. Łatwo ulec pokusie, by to logo było największe, ale czy na pewno to ono jest najważniejsze? Z drugiej strony, wielkość danego elementu nie gwarantuje, że przykuje on uwagę w pierwszej kolejności. Jednym z wielu przepisów na dobrą reklamę jest bowiem pozostawienie większości przestrzeni niezapełnionej, co, wg psychologii percepcji, zwiększa szansę na zatrzymanie wzroku odbiorcy.

Z kolei tekst najlepiej zakomponować na wysokości wzroku, choć nie zawsze jest to zawsze możliwe. Duża część nośników znajduje się przecież znacznie wyżej, dlatego tak ważna jest znajomość miejsca, w którym zawiśnie billboard. Podczas projektowania, należy wziąć pod uwagę nie tylko parametry techniczne, jak wysokość czy możliwość podświetlenia reklamy, ale również intensywność ruchu w miejscu, gdzie ma zawisnąć. Czy nośnik stoi przy głównej ulicy, rondzie z licznymi światłami czy drodze szybkiego ruchu ma znaczenie dla długości kontaktu wzrokowego z reklamą. Wiedza w tym zakresie pozwoli lepiej zaplanować ilość treści, zwiększając szanse na jej skuteczność. Im krótszy czas na przykucie uwagi i zainteresowanie odbiorcy przekazem, tym bardziej zwięzły powinien on być. Z kolei w miejscu, gdzie kontakt z reklamą jest dłuższy, tym więcej treści możemy w niej zaplanować.

Zamiast działać na oślep, warto, w ramach jednej kampanii planować spójne reklamy, ale dostosowane do nośników w różnych lokalizacjach. Znajomość takich uwarunkowań sprawia, że w pełni wykorzystujemy potencjał danego miejsca i projektu, który powinien być jego częścią.

tekst ukazał się w:

close-link